Złoty standard leczenia

Chociaż Dr Ponseti skutecznie leczył zniekształcenie końsko-szpotawe bez operacji przez prawie 50 lat, jego metoda nie została pozytywnie przyjęta przez większość ortopedów.

Na szczęście rodzice, których dzieci były pod opieką dr Ponsetiego, szybko podzielili się informacjami o metodzie i efektami leczenia, używając najszybszego środka przekazu jakim jest Internet. Kolejnym katalizatorem, coraz lepiej znanej metody, była publikacja książki Ponsetiego o wrodzonej stopie końsko-szpotawej w 1996 roku.

Obecnie metoda ta jest zatwierdzona jako „leczenie z wyboru” przez większość stowarzyszeń pediatrycznych i ortopedycznych. Większość lekarzy zamieniła leczenie operacyjne na lmetodę Ponsetiego.

Amerykańska Akademia Pediatrii i Światowa Organizacja Zdrowia określiły metodę Ponsetiego jako "złoty standard leczenia."
Jedno słowo ostrzeżenia: jeśli przyjąć metodę Ponsetiego tak jak ja, wtedy występuje zauważalny spadek dochodów. Zamiast drogich operacji otwartych na tylnej części stopy, będzie stosunkowo tani sposób: przezskórna tenotomia. Jednak widok elastycznej, całkowicie skorygowanej stopy wynikający z leczenia zachowawczego, będzie nagrodą samą w sobie.

Dr John Herzenberg

Dlaczego metoda Ponsetiego nazwana jest "złotym standardem leczenia"?

Ponieważ pozwala nieinwazyjnie powrócić stopie do prawidłowego funkcjonowania, elastyczności i wyglądu.
Dzięki użyciu nieskomplikowanych środków leczniczych, może być skutecznym leczeniem tam, gdzie brakuje wielu lekarzy ortopedów i fizjoterapeutów, a tam, gdzie oni posługują, wskazuje na nieradykalne a wysoce rokujące leczenie zniekształcenia końsko-szpotawego bez uszczerbku na zdrowiu dziecięcych stóp!
Jeśli metoda Ponsetiego jest tak skuteczna, to dlaczego nie powszechnie stosowana?

Konserwatywne podejście do wiedzy medycznej, ostrożność w stosunku do "nowości", brak chęci rozwoju i zdobywania wiedzy, nieumiejętność, niezrozumienie metody...odpowiedzi na to pytanie może być bardzo wiele.
Najtrafniej na to pytanie odpowiada lekarz, który-jak sam o sobie mówi-był przeciwnikiem metody Ponsetiego uważając ją za "zabawę" i "skazując" dziecięce stopy na operacje: bo tak było szybciej, łatwiej i dochodowo.
Do pewnego momentu, gdy nie zobaczył naocznie, że metoda Ponsetiego jest niesamowitym narzędziem naprawczym małych stópek, prowadzącym ku pełnej funkcjonalności i nie przynoszącym wielorakich powikłań.
Wina leży po dwóch stronach: społeczność ortopedyczna i sam Ignacy Ponseti. Mamy tendencję do bycia konserwatywnymi, zamkniętymi we własnych poglądach, a nie otwartymi na nowe pomysły. Sam Ponseti dopuścił, przynajmniej dopóki nie opublikował książki, by metoda nie była wypromowana. Nie skupiał się na tym. Ci, którzy osobiście znali "Papa" Ponsetiego wiedzieli, że był człowiekiem delikatnym, o łagodnym głosie, niepatetycznym i niedogmatycznym. W rezultacie jego cichy głos został zagłuszony przez bardziej autopromocyjne osobistości w naszym zawodzie. U zmierzchu kariery Ponseti zrozumiał, jak ważne jest, aby nauczyć metody szerszą publiczność, nie tylko lekarzy na Uniwersytecie w Iowa. W tej książce uczynił cudowną pracę, tłumacząc i ilustrując swoją metodę. Teraz do nas należy, aby dokładnie przeczytać, przetrawić i stosować jego zasady. Pokolenia niemowląt z wrodzoną stopą końsko-szpotawą będzie nam dziękować.

Dr John Herzenberg