Staś

Staś

Stanisław. Teraz nazywamy go: „Klumpfuś”choć kiedyś było inaczej…
Stanisław zaskoczył nas…stopą końsko-szpotawą prawą.
Duży był z niego chłopiec: 63 cm i 4450 g.
Jego „krzywa stopa” była dla mnie ciekawym zjawiskiem. Nie bałam się jej, ale długo walczyłam z poczuciem winy za…tę „krzywą stopę.”

Interesowała mnie przyczyna takiego „zaskoczenia”: co? skąd? dlaczego?
Szybko została zdiagnozowana: „stiff-stiff” i koniec. Longet założony. I koniec. Dalej do szpitala. I koniec. Informacji na temat stopy, wady, leczenia od lekarza, który obejrzał Staśka…niewiele i ogólne.
Na szczęście matka dociekliwa. I upierdliwa.
Polskie leczenie i perypetie, decyzje małe i duże, wątpliwości i radości opisałam na blogu.
Żeby Was nie zanudzać, historia w kawałkach jest tu: CutieClubfootie
Dziś mogę się śmiać. Wiem, że jesteśmy w najlepszych rękach…
Jeśli Was coś niepokoi…SZUKAJCIE.
Jeśli czujecie, że to nie ten kierunek…SZUKAJCIE.
Jeśli trzeba czasem stanąć na głowie…STAŃCIE!

Zdjęcie w nagłówku: własne